czwartek, 5 stycznia 2012

"Serce waliło jak oszalałe"

Tak, tak wiem...długo mnie nie było. Byłam chora...i nadal jestem <chyba> XD
yyy...jest tak troche źle bo nie mam dalszych ksiąg. I pomysłów. 
Ale i tak w siebie wierze ^^ 
Dziś wam przedstawiam jak wyglądało oko i OCZY xd Katary. 
Rozdział chyba najkrótszy ;/ 
Ale cóż. Skoro nikto nie czyta to po co dłuższe ? -,-
Jedyną osobą jaka NAPRAWDE czyta jest Carly <3 . 
Dziękuje :* 
Chociaż ty jedna -,- .
:P

___________________________________________________________________


Tak wygląda oko katary : http://images.wikia.com/kuroshitsuji/images/5/57/Ciel's_right_eye.png
oczy jak jest złaa XD : http://images.wikia.com/phantomhive/images/b/b6/Demon_ciel.jpg
zdj. Ciel Phantomhive <3 "Kuroshitsuji" : * !
________________________________________________________

Księga 5

"Moje serce waliło jak oszalałe" 


Szłam powoli ciemnym korytażem. Widziałam tylko jednym okiem. Przed wejściem do kuchni w mojej głowie zaczęły przywracać się wszystkie wspomienia.
Była tu już prawie tydzień, a pomimo tego nawet nie rozmawiałam z Aangiem. Widocznie on tego nie chciał.Po cichu powiedziałam sama do siebie
"wszystko będzie dobrze Kataro". Powoli wcisnęłam zimną klamkę od kuchni. Wchodziąc odetchnęłam z ulgą. Nie musiałam oglądać jak Aang
obściskuje jakąś inna dziewczyne.
-yyy...Kataro, bawisz sie w pirata ? - zapytała mnie rozbaiona Toph
-nie - warknęłam.
-a więc po co ci ta przepaska. Piracie Arggg !!! - zaczęła się śmiać
-ponieważ mi się podoba.
Rozglądałam się po kuchni, ale widziałam tylko Sokke Suki i Toph.
-Gdzie jest reszta ? - zapytałam Suki.
-Chyba poszli poćwiczyć. Oooo ! Musisz poznać Messę ! To wspaniała dziewczyna ! - uśmiechnęła się
-Takk...
Miałam iść i przyglądać się im śmiesznym zabawą ? Tss... jeszcze czego !
Uświadomiłam sobie, że zaczynam się zmieniać. Nie byłam już miła. Raczej...egoistyczna.
Mogłabym się tam nie pokazywać, ukrywać się w cieniu.
-Ałłł ! Moja ręka. - pisnęłam.
Odsunęłam rękaw, i ujrzałam ten sam rysunek co na mym prawym oku.
Coś się działo ale nie widziałam co ! To było przerażające a zarazem ekscytujące. Cały czas czułam, że moja moc jest potęzna.
Potężniejsza niż kiedykolwiek.
Postanowiłam nie przejmować się tym zbytnio. Nie mogłm się pokazac w sali ćwiczeń w tym stroju !
W szafie znalazłam stary czarny strój. Wyglądałam w nim jak detektyw, albo jakiś demon. (o_O)
Nie wiem dlaczego kiedy stałam przed lustrem uśmiechnęłam się szyderczo. To było przeażające !
Nie kontrolowałam moich odruchów.
Wystawiłam głowę za drzwi o obejrzałam się w lewo i prawo.
Nikogo nie było więc mogłam ruszać. Nie chciałam spotkać zadnych znajomych ponieważ znając ich "poczucie humoru"
zaczęli by się naśmiewać.
Szłam ciemnym korytarzem, wydawało by się, że na całym pokładzie nikogo nie ma. Słyszałam tylko moje kroki.
Zadnych innych, do czasu gdy ukazał mi się napis "Sala Ćwiczeń" hmm...też mi sala. Tak naprawde to kawałek tarasu
ponieważ spędzano na tym statku dużo czasu, byli zmuszeni ograniczyć taras na cele magów.
Zazwyczaj było tam dużo ziemi, wody i ognia. Naprawde tylko w tej jednej sali na statku można było używać magi ziemi.
Toph jednak nie musiała się martwić. Dzięki temu że odkryła magie żelaza mogła swobodnie jej używać.
Z sali przed którą stałam nie było ścian. Więc nie mniałam jak się ukryć. Słyszałam śmiech Aanga, Zuko i ... Messy.
Nie chciałam pokazywać się w takim stanie, i takim stroju. Zajrzałam przez mały otwór w drzwiach.
Aang stał i atakował Zuko powietrzem, a Zuko odpłacał mu tym samym. Wyglądali jak dwoje dzieci rzucających w siebie
śnieżkami. Ale... gdzie była Messa ? Ledwie ją widziałam. Czyżby była magiem ognia ? Stwarzała małe płomyki więc
nie miałam wątpliwości.
Przeraziłam się na samą myśl o tym, że musze tam wejść. Jeszcze bardziej martwiłam się co Aang pomyśli sobie
o moim prawym oku.
-Spokojnie Kataro, wymyslisz coś - zaczęłam mówić sama do siebie.
W tedy natchnęła mnie myśl. Jak pokazać się Aangowi bez zwarzania na jego obecność.
W końcu nie byłam taka jak kiedyś, a jeszcze w tym stroju.Miałam bardzo długie włosy
piękne paznokcie, byłam szczupła, tak mi przynajmniej wszyscy mówią. Nie byłam pewna czy powinnam to robić.
Ale nic innego nie przychodziło mi na myśl. To było strasznie irytujące.
A co jeśli się potknę ? A co jeśli Aang będzie stał koło Zuko. A co jesli zacznie się miziać z tą całą...Messą ?Ehh...
-Wszystko będzie dobrze - szepnęłam.
Jeszcze raz spojrzałam przez szparkę, aby natrafić na dobry moment.
Moje serce waliło jak oszalałe, ale wiedziałam że jeden zły ruch i wszystko pójdzie na marne.
Szybkim ruchem złapałam za klamkę otwierając wielkie drzwi.....


C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz