niedziela, 8 stycznia 2012

"Była oniemiona"

Sory za błędy xD. Ale sie śpieszyłam ;/ 
Jutro szkoła ;( 
eghh...


_______________________________________________________


Księga 7 .



"Była oniemiona"




Aang za pomocą ognia oświetlał nam drogę. Po kilku krokach w ciemności zapalił wszystkie świece.
A było ich mnóstwo. Nie była to zbyt duża sala, ale mieściło się w niej wiele starych ksiąg i listów.
-Sokka, gdzie są te listy ? - zapytałam brata.
-Powinny być....o tam - wskazał mi jedno z pudeł.
Było ozdobione wyrzeźbionymi znakami plemienia wody. Całe zakurzałe leżało w kącie sali.
Sokka buszował w książkach a ja po cichu otworzyłam pudło i wyciągnęłam jeden z listów.
Szukałam, i szukałam, aż w końcu natrafiłam na coś co może mi pomuc rozgryść zagadke tych "tajemniczych"
znaków. Postanowiłam przemycić list do mojego pokoju i przeczytać go sama. Nie miałam ochoty
nikomu zdradzać mego sekretu.
Powoli wkładałam zawiloną kartkę papieru do torby.
-Co ty robisz Kataro ? - spytał zaskoczony Aang.
Nie mogłam nic powiedzieć. Stał nademną i patrzył mi prosto w oczy.
Moje serce waliło jak oszalałe.
-Kataro co tam chowasz-dociekał.
Nie chciałam by dowiedział się co tam chowam. Dlatego postanowiłam, że baz słowa wyjdę.
I tak uczyniłam. Lecz zaraz po wyjściu usłyszałam biegnącego za mną Aanga.
-Kataro stój - krzyczał.
Zaczęłam uciekać. Lecz mój bieg nie mógł się nawet porównywać do jego.
Po chwili biegł już koło mnie.
-Czemu uciekasz ? - zapytał zdumiony.
Zacisnęłam zęby, moje oczy zaczęły nabierac swej poświaty a ja poczułam się niepokonana.
Zauwazyłam, że Aang jest daleko z tyłu. Jak mi się toudało ? Prześcignąć maga powietrza.
Wybiegłam na taras jak wariatka. Zauważyłam, stojącą tam Messe. Nie chciałam do niej bec więc
zatrzymałam się przy barierce.
Dlaczego nie pobiegłam do swojej kajuty ?
Wzięłam głęboki wdech, moje oczy nadal świeciły a ja panowałam nad mocą tak potężną, że mogłabym
zatopić ten statek w 5 sekund.
Patrzyłam w choryzont, słońce już zachodziło. Aang był daleko za mną. Dlatego chcac skorzystać z okazji.
Zobaczyć czy moja moc naprawde jest taka potężna. Podniosłam ręce lekko do góry. Wzięłam głęboki wdech
i w dość teatralny sposób machnęłam nimi na przód. Cały statek nagle zatrząsł się i przechylił
Odetchnęłam, a woda uspokoiła się.
Odwuciłam się, Messa stała wpatrując się w moje oczy.
O NIE ! moje oczy ! Nadal były w tym stanie.
Była oniemiona.
Zacisnęłam szybko pięści i przywruciłam się do normalności.
-Kataro ! - usłyszałam głos Aanga.
Nie chciałam się teraz z nim widzieć więc, szybko wbiegłam do jednego z korytarzy.
Nie mogłam też tak tego zostawić.
-Messa, nie widziałaś tutaj ... - nie zdążył dokończyć.
-N...i...e - wydusiła.
-Co ci się stało ? -zapytał
-n..ic - odpowiedziała.
Stałam w kącie podsłuchując ich rozmowe, widziałam ich ale nie chciałam wychodzć z ukrycia.
Oni na szczęście mnie nie widzieli. Messa stała wpatrując się w dal jej oczy pokazywały
pustkę. A wyraz twarzy....tego nie wiedziałam.
Musiałam z nią jak najszybciej porozmawiać. Inaczej....nie wiem co się stanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz